Deficyt kaloryczny, pomaga czy przeszkadza w osiągnięciu celu

Deficyt kaloryczny, pomaga czy przeszkadza w osiągnięciu celu

Deficyt kaloryczny, pomaga czy przeszkadza w osiągnięciu celu

Deficyt kaloryczny, to nic innego jak spalanie większej ilości kalorii niż przyjmujemy z pożywienia.
Czyli teraz ktoś powie “O! To ja nic nie jem, a tyję, tylko kolacja a waga rośnie.
Musisz pamiętać, że nasz organizm potrzebuje paliwa i to dobrej jakości. Coś co nie będzie
obciążało czynności życiowych, które będą spowalniać nasz metabolizm a co za tym idzie nie będzie
miał energii na spożytkowanie kalorii które otrzymaliśmy. Często nadmiar cukrów obciąża nasze
narządy np. trzustkę która musi produkować hormon w postaci insuliny by wyrównać nam poziom
cukru powoduje nagły spadek . Stajemy się zmęczeni, senni no i pojawia się ponowna ochota na
nasze „ciuciu”. Proste, wrzucisz do pieca drewno da dużą temperaturę ale szybko się wypali i energii
brak , dowalisz miału temperatura wysoka, stabilna . Dlatego tak ważne jest co jemy i w jakich
ilościach. Więc definicja deficytu jest prosta jednak by wszystko zadziałało należycie nasz organizm
potrzebuje podstawowych zasad:
1. Stopniowania deficytu
2. Bilansu dietetycznego z zachowaniem proporcji białka , węgli i tłuszczy
3. Dużej ilości wody która wspomoże metabolizm i trawienie
4. Prawa ręka diety czyli ruch ( zwiększając intensywność zwiększamy deficyt)
Podsumowując:
Moim zdaniem i kilkunastoletnim doświadczeniu oraz testach na własnym ciele ( były grubas 127kg)
nie ma zdrowej diety polegającej na głodówkach zawsze się to odbije na zdrowiu i powrotem do
poprzedniej a często jeszcze większej wagi. Wadą także naszej zachłanności szybkich efektów jest
także utrata mięśni zamiast tłuszczu a co za tym idzie znów efekt nieoczekiwany, gdyż mięśnie są
głównym mechanizmem (tzw pompą) naszego metabolizmu. Spadek siły gdyż brak węgli powoduje
spadek energii. Niska podaż kaloryczna także powoduje zaburzenia hormonalne , tarczycowe.
Kilka wskazówek:
1. Nie zagłębiając się w szczegóły jeżeli nie jesteś sportowcem zamierzasz rozpocząć przygodę
najprościej zacznij od 2200 kcal ( dla przeciętnego Kowalskiego bawiącego się w sport
średnio określa się zapotrzebowanie na 2500 kcal)
2. Wprowadź regularne posiłki min 4-5 dziennie, unikaj tłustego mięsa oraz wyklucz słodkie
napoje oraz ogranicz alkohol. Pij dużo wody.
3. Nie jedz owoców po godz. 16:00 oraz też nie zastąp ich na słodkie
4. Mając ciągoty wieczorne do słodkiego skorzystaj z odżywek białkowych o ulubionym smaku
np. karmel  pozwoli to na pewno uniknąć zjawiska katabolizmu mięśni polecam także
kreatynę, która zabezpiecza nasze mięśnie.
5. Staraj się uprawiać sport, najlepiej w miarę możliwości o tej samej porze dnia z 3-5 razy w
tygodniu jeżeli mówimy o treningu typu kardio. Także stopniuj swój wysiłek. Nie biegaj od
razu godzinę. Zacznij od 25 min zwiększając czas np. co dwa tygodnie.
6. Po suplementy, typu spalacze, sięgaj po wykorzystaniu już metod naturalnych, czyli deficyt
oraz trening podkręcony na maksa, warto wtedy na pewien czas dorzucić.
7. Rotuj treningiem oraz dietą minimum co dwa miesiące. Nie wprowadzaj za częstych zmian
oraz waż się np. raz na tydzień z samego rana.

8. Pamiętaj, deficyt to po prostu zabranie organizmu źródeł odżywiania komórek. Dlatego też
warto uzupełniać brakujące wartości suplementując np. Witaminy C , D3 z K, Omega 3
zwiększą twoją odporność, przyswajalność ale także dodadzą energii.

Brzmi prosto a jednak..... jeżeli chcesz naprawdę schudnąć zacznij od wprowadzenia powyższych
8 porad a przekonasz się, że wcale to nie męczarnia a zbiegiem czasu to taka gra w rotowanie
treningu i diety.

Życzę przejścia wszystkich leveli BEZ WYMÓWEK.
Z pozdrowieniami
Trener Krzysztof Kryj

kod:kryj