Jak mądrze poprowadzić redukcję?

Jak mądrze poprowadzić redukcję?

Już niedługo wakacje. Wyjazdy małe i duże. Jednak zanim to nastąpi chcesz jak najlepiej wypaść w stroju kąpielowym. Zaczynasz zauważać mankamenty ciała, które zimą w ogóle nie istniały.

Co w takim przypadku robić? Podejmujesz niemal natychmiastową decyzję o odchudzaniu. Im  bliżej lata, tym starania są większe i większe są też oczekiwania na szybki efekt. W tym czasie popełniasz liczne błędy, które wpływają negatywnie, nie tylko na Twój wygląd, ale także na zdrowie i zamiast wymarzonej figury na lato, masz jeszcze większy kłopot. Żeby uniknąć takich przykrych niespodzianek, a już na pewno efektu jo-jo powinieneś zastosować kilka poniższych rad:


Spokój  i jeszcze raz spokój

Żeby mądrze schudnąć potrzebujesz przede wszystkim cierpliwości. Wbij sobie do głowy przysłowie "Nie od razu Kraków zbudowano", więc Ty także nie musisz oczekiwać wielkich efektów po  dwóch tygodniach odchudzania. Zadbaj o poziom swojego stresu, ponieważ on jedynie szkodzi w uzyskaniu zadowalających efektów. Kortyzol (hormon stresu) produkowany i uwalniany jest przez nadnercza w wyniku różnych bodźców stresowych i prowadzi do bardzo przykrych dla organizmu konsekwencji, m.in. znacznie zmniejsza nasz metabolizm.

Kiedy  nie spada Ci waga nie oznacza to, że w ogóle nie chudniesz. Twoja tkanka tłuszczowa zmienia się w mięśniową, więc nie przejmuj się tym, że mimo wylewania siódmych potów na siłowni Twoja waga albo stoi w miejscu, albo rośnie.

Najlepiej by było, gdybyś w tym czasie zaczął jak najwięcej patrzeć w lustro, co jakiś czas robić zdjęcia swojej sylwetki  i porównywać z poprzednimi. Na pewno to, co zobaczysz zadowoli Cię bardziej, niż spadająca wskazówka na wadze.


Kalorie nie takie straszne, jak je malują

Największym błędem, jaki możesz popełnić w czasie odchudzania to redukcja kalorii. Może na początku jest fajnie, bo spożywasz coraz mniej kalorii, a waga idealnie szybko  leci w dół. Jednak przychodzi dzień, kiedy wchodzisz na wagę, a ta ani drgnie.

Dlaczego tak się dzieje? To proste! Na początku gubisz jedynie wodę. Nie chudniesz, a jedynie spowalniasz metabolizm,  osłabiasz swój układ opornościowy i zaburzasz gospodarkę hormonalną. Z hormonami największy problem mają kobiety, któryuch często zaburza się cykl miesiączkowy.

Żeby uniknąć efektu jo-jo musisz powoli schodzić z kalorii. Każdy z nas jest inny, ale możesz przyjąć ok. 200kcal na 7/10 dni i obserwować reakcje organizmu.


Trenuj z głową

W odchudzaniu wcale nie chodzi o to, żeby jak najczęściej i jak najdłużej ćwiczyć. Po intensywnych treningach Twój organizm potrzebuje czasu na regeneracje. Ćwicz 3-4 dni w tygodniu, a po jakimś czasie zaczniesz zauważać pierwsze efekty. Brak snu też może być czynnikiem, który jeszcze bardziej podniesie poziom kortyzolu. Śpij co najmniej 7 godzin, aby się dostatecznie zregenrować. Pamiętaj: im lepsza regeneracja, tym masz więcej energii do spalania tkanki tłuszczowej.

Jeżeli po wstaniu z łóżka nie masz siły na trening, to zrób sobie dzień wolny. Nie zmuszaj się, zrób coś, co lubisz, wtedy również Twoje efekty będą lepsze.


Co dalej, kiedy osiągniesz to, co chcesz?

Kiedy dochodzisz do punktu, kiedy Twoja waga jest tą wyczekiwaną, a nasza sylwetka w nowym stroju kąpielowym wygląda lepiej niż na manekinie w sklepie nie możesz powiedzieć: "OK, koniec odchudzania". Największym błędem, jaki w tym momencie popełnisz jest natychmiastowy powrót do starego sposobu odżywiania.

Powinieneś zrobić to tak, jak w czasie redukcji kalorii, czyli powoli i stopniowo zwiększać liczbę spożywanych kalorii, np. 200-300 kcal podnieś z tygodnia na tydzień. Oczywiście, nie zapominaj o kontrolowaniu wagi, żeby pewnego dnia nie obudzić się z efektem jo-jo.


Pij wodę

Nawodniaj organizm 2-3l dziennie, żeby wypłukać z niego toksyny. Nie zapominaj, że bez odpowiedniej ilości wody Twoje nerki i wątroba źle pracują, a brzuch wydaje się być napompowany.


Mądrze  dobieraj  spożywane produkty

O Twoje odżywianie powinieneś dbać nie tylko podczas odchudzania, ale także przez cały rok.

Wyeliminuj cukry, zbożowe i przetworzone produkty ze swojej diety. Najbardziej szkodliwa jest sól. To ona właśnie zatrzymuje wodę w organiźmie.

Wybieraj węglowodany złożone o niskim indeksie glikemicznym. Dobrymi źródłami  węglowodanów będą m.in.: ryż basmati, jaśminiowy, parboiled; komosa ryżowa; kasza gryczana, płatki gryczane, makaron gryczany, kasza jaglana, płatki jaglane, owies, bataty, ziemniaki.

Nie eliminuj tłuszczy ze swojej diety, bo właśnie w tłuszczach rozpuszczają się witaminy, a nie chcesz dopuścić do ich niedoboru.

Bardzo szkodliwe są tłuszcze trans, które znajduja się w: margarynie twardej (kostkowej), margarynie miękkiej (kubkowej, mieszance masła i margaryny), frytkach, fast-food`ach, popcornie, zupach i sosach instant, ciastkach (biszkopty i herbartniki), ciastkach drożdżowych, a także w produktach czekoladowych (ciastka, batony, itd.).

 

Powyższe rady powinny  pomóc Ci dojść do wymarzonej sylwetki i zredukowania Twojej wagi.